Jestem kobietą. Niekoniecznie prosiłam o tę akurat płeć dla siebie, ale jak wiadomo wyboru nie ma. We wczesnym dzieciństwie rzucałam lalkami, nieodmiennie wybierając samochody. I żeby było jasne – nie posiadam starszego brata, na którym mogłabym chcieć się wzorować.

Chciałabym być kotem. Rozumiem koty, szanuję koty, rozmawiam z nimi na ulicach. Nie są skazane na tak długie życie jak człowiek i od początku wiedzą o co im chodzi.

Jestem człowiekiem. Takim, który lubi mówić. Dużo i szybko. I pewno po to ten blog – żeby mi nikt nie przerywał…